Buraczane burgery

Buraczane burgery
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.
0
(0)

Kochani na początku bardzo Was przepraszam za swoją nieobecność. Po prostu pisanie pracy, teraz doszły jeszcze pewnie problemy w sferze rodzinnej i niestety wszystko się tak nawarstwiło.. Postaram się jednak jak najszybciej do Was wrócić.. Jest to dla mnie taka swojego rodzaju odskocznia, pisząc post nie myślę o tym, co dzieje się równolegle wokół mnie.

Dzisiaj środa popielcowa, wiele osób pości, nie spożywa posiłków mięsnych, więc pomyślałam, że wstawię coś obiadowego. Co powiecie na buraczane burgery? Świetnie smakują w chrupiącej bułce w towarzystwie świeżych warzyw, wegańskiego majonezu, lub dipu sezamowego (klik).
Ale możecie je zjeść również jako zwykły obiad z jaką sałatką, ziemniakami, ryżem, czy kaszą. Zapraszam Was do spróbowania bo są naprawdę pyszne. I co najfajniejsze, nie są smażone, tylko pieczone, a jednocześnie wilgotne i.. pyszne. 🙂 Zapraszam

SAM_7411

Buraczane burgery

Składniki

  • 2 średnie, upieczone buraki (lub ugotowane)
  •  1/2 szklanki kaszy kuskus
  •  3 ząbki czosnku
  • 3 łyżki sezamu
  • 1 łyżka namoczonego siemienia lnianego (w wersji niewegańskiej 1 jajko)
  • 1 łyżka przyprawy puszczańskiej (mieszanka tymianku, jałowca, majeranku, gałki muszkatołowej, soli jodowanej, pieprzu)
  • odrobina oleju lub oliwy

Sposób przygotowania:

Kasze przygotować zgodnie z przepisem podanym na opakowaniu. Buraki zetrzeć na tarce o grubych oczkach, wymieszać z kaszą. Dodać namoczone siemię lniane i drobno posiekany czosnek. Dodać przyprawę puszczańską (lub własną mieszankę). Z masy formować kotlety (dosyć spore, wielkości takiego dużego mielonego), które kłaść na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.  Posmarować z wierzchu lekko olejem, piec w 180 stopniach przez około 20 minut. Zjadac gorące lub zabrać zimne np w bułce do pracy. Pycha!

 

SAM_7448

SAM_7460

SAM_7463

Na koniec jeszcze chciałam Wam pokazać, co dzisiaj do mnie przyszło. Dłuuuuugo wyczekiwana paczka zza oceanu, a w niej takie cuda:

SAM_7565

SAM_7568

Więcej informacji w poście za kilka dni 🙂

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 0 / 5. Vote count: 0

No votes so far! Be the first to rate this post.

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.


22 thoughts on “Buraczane burgery”

  • Wyglądają znakomicie! Az mam ochotę złamać wszystkie swoje zasady i je zrobić 🙂 Przekonuje mnie oczywiście kolor. Bardzo na miejscu 😀 Pozdrawiam serdecznie!

    • no tak się właśnie fajnie dzisiaj wpasowały 🙂 Fanom buraków powinny smakować! 🙂 Pozdrawiam

  • Po pierwsze to trzymamy kciuki za pisanie pracy i pogodzenie wszystkich innych obowiązków z blogiem.
    Po drugie burger wygląda bardzo apetycznie, “kotlet” jest iście krwisty 😛
    I po trzecie…. Fig bary!!!! Szkoda, że nie otrzymałaś dyniowych bo byśmy Ci je ukradły… xD

    • dyniowe to chyba limitowane były na jesieni. Pierwsza współpraca to dostałam tylko klasyczne 🙂 dziękuję za kciuki ;*

  • życzę by wszelkie kłopoty w życiu i w sferze rodzinnej i powszechnej się rozwiązały! Nie martw się, główka do góry kochana! Będzie dobrze, mocno w Cb wierzę, ale to już wiesz :* 🙂

    Ooo ja poszczę i z przyjemnością zjadłabym dzisiaj takie burgery choć za burakami nie przepadam, ale u Cb wyglądają obłędnie 🙂

    Co do slodkości, wspominałam już na facebooku teorie spiskowe. Ale poza tym mocno Ci gratuluję! :* 🙂

  • Zazdroszczę z całego serca Fig barów… <3 A co do burgerów, smacznie i zdrowo i jeszcze z wykorzystaniem mojego ulubionego, a tak niedocenianego buraka! 😀

  • Bardzo lubię kotlety buraczane, jednak moja wersja nie zawiera sezamu i kaszy, a dodaję do niej czerwonej soczewicy, żeby miała więcej białka, i otręby – w celu zwiększenia ilości błonnika. 🙂

    • dziękuję za rady, chętnie spróbuję 🙂 Ja akurat miałam wszystkie składniki w domu więc takie zrobiłam. Ale soczewicy i otrębów też u mnie nigdy nie brakuje! 🙂

  • Gdybyś nie napisała o tej środzie, to bym nawet nie wiedziała. Ale w sumie co za różnica, skoro katoliczką nie jestem? 😉 Burgery wyglądają przezajebiście, więc zjadłabym je wyłącznie (i aż) z tego powodu. Współpracy gratuluję ;*

    • no to kolejna pozycja, którą Cię kiedyś ugoszczę, a może nawet dostaniesz jako prowiant haha 😀 Apropo środy popielcowej to my też nie praktykujemy. 🙂 Tzn katolikami jesteśmy, ale z praktykowaniem ciężko, jeszcze z dzieciakami, szczególnie, że starsza się boi tych tłumów i grających organów w kościele.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.