Pytanie córki inspiracją na każde kolejne danie

Wegetariański obiad w 15 minut

Wegetariański obiad w 15 minut
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Ile razy wracamy do domu, zmęczeni i głodni, nie mając chęci na długie stanie przy garach? Albo jeszcze gorzej, kiedy wracamy do domu z głodnymi dziećmi i musimy zrobić coś na szybko, żeby zapełnić puste brzuchy (mimo, że przed chwilą te brzuchy jadły obiad w przedszkolu…)? Najłatwiej jest wtedy oczywiście sięgnąć po gotową mrożonkę (pizza, pierogi, kluchy, dania na patelnię itd). Ale ile tak można!? A może by tak zrobić coś szybko, ale też zdrowo i smacznie? Specjalnie dla Was napisałam dziś post o tym co jemy na co dzień. Wegetariański obiad w 15 minut – szybki, smaczny i zdrowy? Tak, to możliwe! Zobaczcie sami.

Wegetariański obiad w 15 minut

Składniki (porcja dla 4 osób – w tym 2 dzieci):

  • 1 cebula
  • 1/2 cukinii
  • 300 g pieczarek (u mnie pieczarki brązowe BIO)
  • 1 opakowanie kopytek (u mnie takie z biedronki, z chłodni)
  • 100 g sera z niebieską pleśnią
  • jogurt grecki (2-3 łyżki)
  • szczypiorek
  • olej
  • pieprz, sól

Sposób przygotowania:

Cebulę posiekać, cukinię pokroić na półplasterki, pieczarki umyć i pokroić na połówki lub ćwiartki. Na dużej patelni rozgrzać odrobinę oleju, zeszklić cebulę, dorzucić cukinię i pieczarki, podsmażyć wszystko razem przez około 2 minuty. Następnie na patelnię wrzucić kopytka , delikatnie wszystko przemieszać i smażyć wszystko przez około 5-7 minut (kopytka muszą się zagrzać). Na koniec dorzucić pokruszony ser i jogurt, wymieszać wszystko razem, podgrzewać jeszcze chwilkę, żeby ser się rozpuścił. Podawać od razu posypane posiekanym szczypiorkiem. 🙂

Jak widać smakowało nawet najmłodszej 🙂 Jeśli chcecie więcej przepisów na takie proste obiady dajcie mi znać w komentarzu 😉

 

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.


47 thoughts on “Wegetariański obiad w 15 minut”

  • pragnę szybkich przepisów ! – ten przepis wydaję się być przepyszny aż dziw bierze że najmłodsza pochłonęła z racji niebieskiego sera 🙂

    • Mała jak była mniejsza to była wielkim niejadkiem, nie chciała żadnych warzyw, owoców nic! Tylko by jadła węglowodany! Udało mi się ja poskromić i teraz zjada wszystkie warzywa, niektóre owoce i wiele innych, ale słodkiego np nie chce wcale. W każdym razie jak coś jest na talerzu mamy, to znaczy dla niej, że jest jadalne i można to zjeść :d Sera nie ma za dużo, no i złagodziłam też jego smak jogurtem greckim, więc smakowało naprawdę w porządku 🙂 Powiem więcej: zjadła 3 dokładki! 🙂 Wiadomo, że sery pleśniowe nie są dla dzieci, raczej trzeba je ograniczać, ale jak mówię, tu jest 100g na 4 porcje, a też nie często daję go małym, nawet nie raz na miesiąc 🙂
      PS W takim razie będzie więcej przepisów szybkich! 🙂

    • Aż taki niejadek?? Była tego konkretna przyczyna (np. alergie, nietolerancja), czy taka była z natury? 😉 Nie zawsze rodzicom udaje się przekonać dzieci do jedzenia owoców i warzyw – cieszę się, ze Tobie się to udało. Możesz innym mamom służyć radą 🙂 To chyba rzadko spotykane aby dziecko nie chciało słodkiego – zazwyczaj dzieci lubią słodkie (wydaje mi się, że najczęściej z przyzwyczajenia). Świetnie, że mała bierze dobry przykład ze swojej mamy, dzięki temu może poznać wiele nowych smaków i potraw 🙂

      PS Koniecznie więcej takich przepisów 😀 A przepis na Twoje empanadas z instagrama też będzie? Może to nie być szybki przepis ale z pewnością przepyszny 😀

      • Właściwie to jest właśnie bardzo szybki! Gdzieś do 45 minut z pieczeniem 🙂 Właśnie pytając o to czy chcecie między innymi go miałam na myśli. Często robię coś na obiad eksperymentując i czasami wychodzi naprawdę super :d Ostatnio zrobiłam np pyszną tartę z warzywami, mąż tak jakoś sceptycznie podchodził, a jak spróbował to sam przyznał, że była pyszna 🙂 Wrzucałam na insta story ale ty nie widziałaś na pewno, bo widzą tylko osoby, które mnie obserwują i to widać tylko przez 24h a później znika

        • jeszcze apropo tego: tak, większość dzieci woli na słodko, my z Madi od małego jakoś bardziej przyzwyczajaliśmy ją do konkretów: widząc, że nie chce jeść owoców i warzyw tym bardziej nie dawaliśmy jej słodyczy bo by nie jadła już w ogóle nic. I tak jakoś chyba jej zostało, że nic na słodko nie chce (oprócz dwóch wyjątków, a i to nie często dostaje). Apropo alergii to jeszcze nie wiemy czy ma coś z jedzenia, na pewno ma na jakieś pyłki (aktualnie ma zapalenie płuc, zastrzyki, 4 raz w jej dwuletnim życiu i ogólnie ciagle choruje na drogi oddechowe, więc coś jest nie tak). Ale dokładnie będziemy wiedzieć jak zrobimy testy.

          • To dobre nawyki Jej wprowadziliście 😉
            Słyszałam, że alergię na pyłki ma sporo osób. Na prawdę Wam współczuję a najbardziej małej choroby 🙁 Że też cały czas coś się Jej czepia 🙁 Oby szybciutko nabrała sił i wróciła do zdrowia ♥

        • Oczywiście, ze chcemy 🙂 Przepis na pieczone empanadas oraz tartę o której wspomniałaś 🙂 Masz rację – nie widziałam tego przepisu bo z komputera niestety się nie da ;/ Twoje eksperymenty prezentują się świetnie i z pewnością takie są w smaku 🙂
          Z niecierpliwością wyczekuję przepisów 😀 ♥

          • 🙂 Postaram się dziś lub jutro znowu coś opublikować, jak mi mała da, no i mam jeszcze kilka nowych recenzji do napisania 🙂 Chcę opisać kilka wartych uwagi zdrowych słodkości na zajączka (żeby rodzice i dziadkowie wiedzieli co kupować :D)

          • Zapowiada się bardzo smacznie i ciekawie 😉 Poczekamy, ale też wszystko na spokojnie i bez nerwów. Są ważniejsze priorytety niż blog – my poczekamy 🙂 Oby mała nabierała sił a Ty przy niej ♥

  • Dawno nie jadłam kopytek… u mnie w domu zawsze mama podawała je z masłem i posypane twarogiem 😉 Za serem z niebieską pleśnią nie przepadam – od jakiegoś czasu w ogóle nie mam ochoty na nabiał, ale wazne, że wszystkie brzuszki ( i te najbardziej wybredne) po takim obiadku były zadowolone 😀

    • u mnie się jadło tak samo, albo z gulaszem. Ale tu są kopytka bez twarogu, z samych ziemniaków, no i moja najmłodsza nie akceptuje obiadów na słodkie, ba ona w ogóle nie lubi słodkiego :/ Tylko lody i serki Monte ze słodyczy są ok 🙂

      • U mnie w domu kopytka posypywało się twarogiem – mama nie dodawała ich do ciasta 🙂
        Ja też nigdy nie lubiłam i nadal nie lubię obiadów na słodko… na słodko to zjem naleśnika (i to na śniadanie), ale ryż, makaron? O nie 😛
        Nie lubi słodkiego, ale jednak coś słodkiego jej smakuje 😛 Chyba nie przyzwyczajaliście jej do słodkiego smaku co? 😉

        • 😛 nie broń Boże! Widziała jak starsza siostra je i te dwie rzeczy akurat jej posmakowały 😀 Czasami je też zdrowe batony od ZmianyZmiany np 🙂

          Twój komentarz pomylił mi się z tym od Ani, ona pisała odsmażane z cukrem, a Ty tylko z masłem i twarogiem, tak to jest jak się odpisuje na za dużo komentarzy na raz. A jeszcze w tym samym czasie odpisywałam na emaile… 😀

          • Niektórzy nie uważają tego typu batoników za słodycze 😛 To zdrowa, słodka przekąska 🙂 A suszonych owoców samych w sobie (nie w postaci batoników) też nie lubi? 🙂 Pisałaś, że je niektóre z owoców – pewnie te mniej słodkie, czy na to nie ma reguły… Zresztą Jej słodkie produkty nie są potrzebne – Ona sama jest wystarczająco słodka 😀

            Rozumiem. Masz rację takie pomyłki sie zdarzają, kiedy robi się kilka rzeczy na raz 🙂 U mnie w domu nigdy nie podawało się kopytek na słodko… na słodko słyszałam o kluskach leniwych, ale ich moja mama też nigdy nie robiła 😉

          • hahahaha oooo dziękujemy bardzo 😀 Tzn z owoców je: świeżego ananasa, banana, kiwi, melona, pokrojona na cząstki gruszkę lub jabłko i czasami arbuza 🙂 Ale to nie często. Ale warzywa uwielbia wszystkie, a najbardziej brokuł 😀

            U mnie też się robiło raczej na wytrawnie, chyba, że właśnie leniwe, wtedy z masełkiem i cukrem 🙂

          • Z tego co piszesz to w większości takie słodsze owoce 🙂
            Dzieci bardzo często nie lubią warzyw a Twojej małej nie trzeba do nich przekonywać – dziewczynka wie co dobre i zdrowe 😀 Brokuły… pyszności 😀 A też pewnie mamusia umie je przepysznie przygotować 🙂

  • Super 🙂 Lubię wegetariańskie/wegańskie inspiracje i to nie tylko na obiad. Pyszności 🙂 U mnie na wczesny obiadek lub jak kto woli – drugie śniadanko – była sałatka grecka 🙂
    Pozdrawiam cieplutko 🙂

    • u mnie sałatka grecka nie gości prawie nigdy bo nie lubię fety (chociaż ostatnio nawet się przekonuję do niej) ale jakby tego było nienawidzę oliwek 😛

  • Zjadlabym taki sos nie tyle z kopytkami, co z makaronem 🙂 Dawno nie jadlam sosu z serem plesniowym, a uwielbiam jego polaczenie z pieczarkami 🙂

    • a widzisz? z makaronem też można! Ale już by trochę dłużej trwało! Ale ze świderkami też by pasowało 🙂

  • Ja bym wolała zjeść te kopytka odsmażone i posypane cukrem 😀
    Całe danie brzmi ciekawie, ale dla mnie chyba by było zbyt kremowe 😛

    • takie u nas nie przejdą przez cukier – Mała nie lubi na słodko 🙂 Ale ja też bardzo lubiłam takie kopytka jak byłam mała 🙂

    • sera z niebieską pleśnią ogólnie nikt nie powinien dużo jeść, ale raz na jakiś czas można. 🙂 Fajną macie Babcię, moja nie lubi takich wynalazków 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


scriptsell.neteDataStyle - Best Wordpress Services