Pytanie córki inspiracją na każde kolejne danie

Batony Nakd – recenzja

Batony Nakd – recenzja
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Kochani, kilka osób pytało mnie o decyzję jaką w końcu podjęłam. No więc tak właściwie to podjął ją za mnie mój mąż. Ja chciałam nowe miejsce, gdzie będę mogła pisać o tym co jest dla mnie ważne, gdzie będę mogła poruszyć tematy, które mnie nurtują, gdzie będę mogła skupić się na naszej codzienności. Ale jako, że ten blog jest takim troszkę oczkiem w głowie męża (to on robił wszystkie widgety, tła, menu, pozycjonował go itd), więc wykupił mi tą domenę, plus drugą nową. Jeśli chcecie zajrzeć na mój drugi blog, gdzie będą wpisy typowo liferstylowo-parentingowe (ale nie tylko), to zapraszam Was serdecznie. Link do Fanpage’a będzie z boku zaraz pod aktualnym Fanpage’m 🙂 Blog nie jest jeszcze gotowy, dodałam już dwa posty, bo miałam dużo pytań znajomych mam, co teraz jest na topie dla dzieciaków, dlatego je już opublikowałam. Ale ciągle jeszcze walczę z nagłówkiem, szablonem i wszystkim. 🙂 Tym razem ma być to tylko moje miejsce. 🙂 No ok, może czasami jak czegoś nie wiem to pytam męża, ale staram się wszystko ogarnąć sama, a mi zajmuje to 4 razy więcej czasu niż jemu. Dlatego ostatnio było tu tak cicho. Ale już wracam.

Tutaj będę dalej zamieszczać posty, bo widzę ile Was codziennie odwiedza mój blog, więc chyba jednak na coś się komuś przydaje 🙂 Ale na pewno będę robić to rzadziej. Powiedzmy 3-4 posty w tygodniu. Nie dam rady publikować dwóch postów dziennie.

Wracając do dzisiejszego tematu, mam dla Was dzisiaj recenzję dwóch batonów nakd: cocoa mint i pecan pie, na którą Was zapraszam, a ja uciekam ćwiczyć. 

IMG_20160523_103824

Opakowanie i wygląd:

Oba batoniki znajdują się w foliowych, kolorowych opakowaniach. Oba ważą tyle samo czyli 35 g. Na każdym znajdziemy informację o użytych składnikach oraz o tym, że są bezglutenowe, i że do wyprodukowania ich nie użyto nabiału. Nadają się więc dla wegan. Bazą batoników są owoce i orzechy. Wyglądem batoniki przypominają większość tego typu słodyczy. Jedyne co je wyróżnia to to, że są cieńsze, bardziej poręczne, idealne jako przekąska, a nie takie duże jak np nasze polskie Zmiany Zmiany, które z powodzeniem mogą zastąpić nawet śniadanie.

IMG_20160523_103712

IMG_20160523_103734

Skład:

IMG_20160523_103910

IMG_20160523_104033

Moja opinia:

Do składu nie mogę się absolutnie przyczepić (nie mam do czego). Jeśli chodzi o konsystencję: batony są zbite, z kawałeczkami orzechów. Ten miętowy jest bardziej miękki, już podczas krojenia lepiej się z nim współpracowało. 🙂 Apropo zapachu: pecan pie pachnie lekka słodyczą daktyli i gdzieś w tle wyczuć można charakterystyczną, lekko maślaną nutę orzechów, za to cocoa mint… znacie czekoladki After Eight? Pachnie dokładnie tak samo! Już od samego zapachu zrobiłam się głodna! 🙂 

IMG_20160523_103937

Czas na smak. Smak, smak, smak… no batony, są po prostu pyszne! Nie za słodkie. W orzechowym czuć delikatną słodycz daktyli, ale, co bardzo mi się podoba, są w nim również wyraźnie wyczuwalne orzechy! I jest to bardzo przyjemny smak. Często w tego typu batonach orzechy mają posmak takich starych, ziemistych, tutaj orzechy są naprawdę świeże, chrupiące. Mniam! Bardzo przyjemny, ale niestety trafiłam na kawałek łupy z orzecha.. ale wybaczam.

IMG_20160523_104104

Miętowy wariant: zdecydowanie bardziej miękki, z przyjemną miętową nutką. Mniam, miętowy aromat nie jest mocny, jest taki fajny, akurat odświeżający. Cały czas towarzyszy jedzeniu batona, w tle pojawiają się też smaki: surowego kakao, lekka kwaskowatość rodzynek, słodycz daktyli i delikatna maślana nutka nerkowców. Jednak to właśnie mięta cały czas gra tu pierwszoplanową, jednak nie bardzo dominującą rolę. Ja jestem nim zachwycona! Chociaż nie przepadam tak naprawdę za słodyczami z miętą. 

 

Na ile oceniam plus cena:

Batony oceniam bardzo wysoko. Miętowy dostanie ode mnie maxa (jestem w szoku, nigdy nie sądziłam, że tak wysoko ocenię coś co ma w sobie miętę!), a orzechowy 9,5/10 odejmę pół punkcika za ta łupę, już w pierwszym gryzie.. moje zęby i tak są słabe, a tu taki zamach na nie. 🙂 Tak na poważnie, do batonów chętnie wrócę. Batony oscylują w granicach 5-7 zł, zależy jaki smak i gdzie chcecie go kupić. A uwierzcie mi, że nie jest wcale tak łatwo je dorwać. Szukajcie ich w dobrych sklepach ze zdrową żywnością, lub po prostu wejdźcie do sklepów online, gdzie na pewno je dostaniecie. Wystarczy, że klikniecie w poniższe loga.


Alfa-koszyk_pl-2016-300px

logo


 

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.


16 thoughts on “Batony Nakd – recenzja”

  • No i się doczekałam 🙂 Z wielką przyjemnością będę odwiedziać drugi blog i ciesze się, że nie opuszczasz tego 🙂 Dobrych blogów nigdy za wiele 🙂

    Jeśli chodzi o batoniki to owe smaki nie przemawiaja do mnie 😛 Czekoladki After Eight? Nienawidze i nigdy ich nie lubiłam 😛 Batoników sama z siebie nie kupię ale jeśli kiedyś będę miała okazję spróbować to czemu nie ? A nóż mnie zaskoczą i mi posmakują ;P

  • Kakaowo miętowy by mnie skusił, bo od zawsze przepadałam za takimi smakami. Mmm, moje ulubione. Batoniki wydają się być idealne. Nie często kuszę się na takie przekąski, ale jeśli już to chciałabym poznać ten smak mięty i kakao w batonikowej wersji. Pozdrowionka serdeczne 🙂

  • U mnie było kilka, ale nie te, co u Ciebie. Z tych dwóch, na wersję z orzechami pekan bym się skusiła 🙂 Bo mięty w słodyczach jakoś tak nie lubię.

  • Coraz częściej trafiam w internecie na te batony. Ten post jeszcze bardziej zachęcił mnie do ich kupna. Zresztą , pora spróbować pierwszego raw batona 😉

  • Wbrew pozorom miętowego też bym spróbowała. Na bloga też chętnie zajrzę, ciekawa jestem, jak piszesz o życiu. O dzieciach mniej, bo to nie moja bajka, ale i te poczytam. Biorę wszystko 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


scriptsell.neteDataStyle - Best Wordpress Services